Katalonia. Czyli właściwie co?

Katalonia – ta nazwa już dwukrotnie w ostatnim czasie pojawiła się na językach całego świata. Po sierpniowym zamachu terrorystycznym w centrum Barcelony setki tysięcy mieszkańców miasta wyszło na ulice, żeby głośno powiedzieć „no tenemos miedo” – „nie boimy się”. 1 października ponad dwa miliony Katalończyków powiedziało „sí” dla niepodległości swojego regionu.

O ile dramatyczne doniesienia z Barcelony wzbudziły powszechną i zrozumiałą solidarność, o tyle październikowe referendum, podzieliło opinię publiczną. Komentarze jakie przetoczyły się w prasie i na forach społecznościowych były skrajne. Jedni niepodległościowe dążenia Katalończyków kategorycznie potępiali nazywając je bezprawiem, głupotą, naiwnością i krótkowzrocznością, inni nie kryli swojego podziwu dla odwagi, konsekwencji i niezwykłej woli samostanowienia tego niewielkiego narodu. Emocje obydwu stron podsycały dwie sprawy: z jednej strony referendum było niekonstytucyjne, władze centralne w Madrycie nie wyraziły na nie zgody, z drugiej: ponad 800 osób zostało rannych w starciach z hiszpańską policją wysłaną do Katalonii, żeby nie dopuścić do przeprowadzenia głosowania.

Kryzys trwa

Nastrojów nie studzi ostatnie posunięcie rządu w Madrycie, który zawiesił autonomię Katalonii. Mnożą się pytania: Kto ma rację? Co się stanie z Katalonią? I spekulacje: Czy niepodległa Katalonia będzie w Unii Europejskiej, a jeśli tak, czy utrzyma euro? To polityczno-gospodarcze dylematy. Zwykli ludzie zastanawiają się raczej czy Barca nadal będzie grała w hiszpańskiej La Liga, czy do Barcelony wciąż będzie można pojechać na kurs hiszpańskiego, a na Costa Brava dolecieć Ryanairem.

Katalonia – nie tylko Barcelona

Katalonia nie zaczyna się i nie kończy na swojej sławnej stolicy. Katalonia to dziesiątki większych i mniejszych historycznych i nowoczesnych, górskich i nadmorskich miast i miasteczek. To starożytna Tarragona, kolorowa Girona, uniwersytecka Lleida, portowa Tortosa, malownicze Besalú, artystyczne Begur, średniowieczne miasteczka Pals i Peratallada, imprezowa Lloret de Mar i słynne z nocnego życia Sitges. To mekka wielbicieli surrealizmu – Figueres, nadmorskie kurorty Blanes, Tossa de Mar, czy Cadaques, miniaturowe Sant Martí d’Empúries, górska Puigcerdà, zapomniane Olot, czy niesamowicie położone Castellfollit de la Roca.

Barcelona. Sagrada Familia.
Barcelona jest niekwestionowanym symbolem, marką i znakiem rozpoznawczym Katalonii.
Lleida.
Średniowieczna katedra ze wspaniałymi krużgankami góruje nad Lleidą.
Tossa de Mar.
Malownicze ruiny średniowiecznego zamku są wizytówką znanego kurortu Tossa de Mar.
Girona.
Kolorowe fasady domów odbijające się w wodach rzeki Onyar w Gironie.
Tarragona.
Puente del Diablo – Diabelski Most to nazwa starożytnego rzymskiego akweduktu w Tarragonie.
Begur.
Położone na Costa Brava malownicze Begur upodobali sobie artyści.
Castellfollit de la Roca.
Castellfollit de la Roca położone jest na wąskiej bazaltowej skale.

Od Blaugrany do Czarnej Madonny

Katalonia to nie wyłącznie FC Barcelona i Messi, który na marginesie pochodzi z Argentyny.

Camp Nou.
Camp Nou – barcelońska „świątynia” futbolu to cel sam w sobie dla milionów fanów Blaugrany z całego świata.

Nie tylko wizjoner Gaudí i jego katedra w budowie. Ekscentryczny surrealista Dalí ze swoimi dziwnymi rzeźbami, wielki Pablo Picasso, czy kolorowy świat Joana Miró.

Wspaniałe owoce morza, słodkie crema catalana, czy kataloński szampan – cava. Zatoki Costa Brava, czy Madonna z Monserrat.

Montserrat.
Wciśnięty między skały klasztor w Montserrat – sanktuarium katalońskiej Czarnej Madonny.

Katalonia to obszar wielkością porównywalny z niejednym europejskim krajem jak Belgia, czy Estonia. Różnorodny i fascynujący. Słynni artyści, awangardowy teatr, współczesna muzyka, świetny design, popularni pisarze, wielki sport. Tolerancja, wielokulturowość, pracowitość. Katalonia to energia, swoboda, radość i kreatywność. Relaks i spokój ducha. To słońce!

Los Polacos

Katalończycy bywają nazywani Los Polacos. Skąd wzięła się ta nazwa? Czy naprawdę mamy coś wspólnego z mieszkańcami malowniczej krainy zza Pirenejów? Najbardziej prawdopodobna teoria tłumaczy pochodzenie tego określenia od języka katalońskiego, który w uszach Kastylijczyków brzmiał tak dziwnie, że uważali, że ich katalońscy sąsiedzi mówią jak Polacy. Jacy są mieszkańcy Katalonii? Rodowici, napływowi, imigranci, z korzeniami i bez, w poszukiwaniu miłości, goniący marzenia, uciekający przed zimą. Pracujący, pracowici, zaangażowani, z pasją, bez pracy. Bliscy, dalecy, na dystans, uprzejmi, wylewni. Rodzinni, bezdzietni, wegetarianie, rybożercy, zapaleni sportowcy, kibice, wierzący, kontestatorzy.

Nudy nie ma

Morze i Pireneje, spokojne zatoki i potężne szczyty, delty rzek i wulkaniczne stożki, pola słoneczników i  kilometry autostrad, sanktuaria i starożytne ruiny, średniowieczne kościoły i modernistyczne kamienice, stare klasztory i ultranowoczesne budynki, historyczne miasta i kamienne wioski, gwarne place, nadmorskie promenady, widowiskowe drogi, winnice, porty i plaże, narciarskie stoki i mariny. Oto Katalonia, Catalonia, a jak kto woli Catalunya.